Kolejne spotkanie z warszawskimi prawnikami

Remigiusz Mróz doskonale łączy poważniejsze wątki z wręcz filmowymi rozwiązaniami fabularnymi, które potrafią nie tylko zmrozić krew w żyłach, ale także przywiązać czytelnika bardzo mocno do konkretnej serii. Jedną z serii pisanych przez Mroza jest seria o Joannie Chyłce. Joanna jest warszawską prawniczką, która ma dosyć twardy charakter. Bierze się to z jednej strony z jej przeszłości, ale także naturalnych predyspozycji, które stawiają ją w zdecydowanie mocnej pozycji w kontaktach z innymi ludźmi. Chyłka związana jest z aplikantem adwokackim (chociaż jego pozycja w trakcie cyklu ewoluuje) Kordianem Oryńskim. Jego charakter jest całkowicie przeciwny Chyłce, lecz zawsze znajdą nić porozumienia. Główni bohaterowie praktycznie w każdym tomie zostają wplątani w bardzo zagmatwane wydarzenia, które wpływają nie tylko na losy ich klientów, ale często na całe grupy osób. 

Coraz większa skala

Remigiusz Mróz w swoich seriach często zwiększa skale problemów, z którymi muszą stoczyć bój bohaterowie, z książki na książkę. Nie inaczej jest w przypadku Wyroku. W książce Chyłka i Oryński będą zmuszeni do podjęcia się sprawy, na którą wcale nie mają ochoty. Wszystko wypływa z łączących ich związków z dawnym klientem, który ma ich w garści. Oryński, który ma prowadzić sprawę nie wierzy, że da się coś z nią zrobić. Najgorsze jest jednak to, że zwykle pewna zwycięstwa Chyłka jest podobnego zdania. Książka Remigiusza Mroza pt. „Wyrok. Joanna Chyłka. Tom 10” jest dobrym thrillerem prawniczym. Oczywiście najbardziej zadowoleni z jego lektury będą fani serii, jednak praktycznie każdy czytelnik musi docenić tak charakterystyczne dla Remigiusza Mroza elementy, jak wciągająca fabuła czy bardzo prosty język, dzięki któremu wręcz „połyka się” książkę. Remigiusz Mróz stwarza doskonały balans pomiędzy poważnym i formalnym światem paragrafów a akcją rodem z najgorętszych filmów. Dużą rolę odgrywają w tym aspekcie postaci, które są nie tylko ciekawe, ale i bardzo stanowcze w swoim działaniu, przez co są też nieprzewidywalne. 

Dobra lektura

Mówiąc o „Wyroku” trzeba przyznać, że jest to dobra lektura. Można ją bez problemu przeczytać w szybkim tempie i nie żałować spędzonego na lekturę czasu. Niestety książka cierpi na wady wielu innych pozycji Mroza- fabuła w gruncie rzeczy jest przewidywalna, a zwroty akcji tanie. Prawniczy świat jest zupełnie oderwany od tego realnego, przez co całość wygląda jak nieudolna kalka amerykańskich seriali prawniczych. Na szczęście szczegóły te toną w morzu zalet. Wiele osób jest doskonale świadomych bolączek dotykających książki Mroza, jednak nie przeszkadzają im one w cieszeniu się lekturą.